Oczywiście bez użycia zewnętrznych narzędzi, gdyż takich jest sporo. Czasami zachodzi potrzeba zostawienia komputera włączonego jeszcze przez godzinę, jeśli nie mamy innego softu, bądź nie chcemy go instalować tylko do tej jednej czynności, proponuje skorzystanie z systemowego polecenia shutdown.exe.
Polecenie to ma mnóstwo przełączników, nas jednak interesuje poniższa składnia:
shutdown.exe /s /t 1200
…gdzie: /s oznacza zamknięcie systemu, a /t określa czas w sekundach do tego zdarzenia (w tym wypadku 1200 sekund, czyli 20 minut). Po wydaniu tego polecenia naszym oczom ukaże się poniższy komunikat.

Gdybyśmy się rozmyślili, odliczanie łatwo przerwać poleceniem:
shutdown.exe /a
Jeden z tych rzeczy, których myślą przewodnią jest: „jak utrudnić życie legalnemu użytkownikowi?”. Wpis ten jest suplementem mojego niedawno publikowanego nt. wpływu zabezpieczeń oprogramowania na poziom piractwa.
Ale o czym właściwie chcę napisać? O tym jak wygląda aktywacja systemu Windows 7 w wersji BOX, czyli takiej, która nie jest przypisana do konkretnego sprzętu (w przeciwieństwie do OEM). Mówiąc prościej, w myśl licencji, mamy tutaj dowolną swobodę w przenoszeniu i reinstalacji systemu. Czy aby na pewno?
Nikt niestety nie wspominał o tym że ilość aktywacji internetowych, której musimy dokonać po zainstalowaniu systemu, jest ograniczona do 10! Po tej magicznej liczbie, pozostaje nam już tylko czasochłonna aktywacja telefoniczna. Dlaczego produkt w wersji przeznaczonej do przenoszenia między komputerami wprowadza się tak bezsensowne ograniczenia i zmusza legalnych użytkowników do udowadniania iż nie są złodziejami? Zapraszam do zapoznania się z resztą historii o aktywacji systemu Windows 7 BOX.
Czytaj więcej…