Ruszył projekt polskiego multikomunikatora o nazwie mytribe wspieranego przez grupę Onet.pl. To co wyróżnia program na tle innych, to oprócz wsparcia dla różnych protokołów komunikacji (Gadu-Gadu, Tlen, Jabber, ICQ i inne) integracja z serwisami społecznościowymi, pocztą e-mail, blogami oraz wbudowany czytnik kanałów RSS.
Wszystkie te dodatki możemy dowolnie konfigurować i wyłączyć jeśli nie chcemy z któregoś korzystać. Dzięki temu okno komunikatora nie wygląda jak obwieszona bombkami choinka.
Jak nowy produkt spisuje się w praktyce i czy warto się nim zainteresować? Zapraszam do dalszej części wpisu gdzie mytribe został prześwietlony od etapu instalacji do momentu pełnej funkcjonalności.
Czytaj więcej…
Co łączy trzy wymienione w tytule produkty? To że ich właściciele ogarnięci chęcią zysku (i nie tylko), zapomnieli do czego ich twór miał początkowo służyć. Zapewne nie są to jedyne przypadki ciągnięcia świetnie zapowiadającego się oprogramowania na dno, nie mniej chyba najbardziej znane.
Z pewnością wielu czytelników nie zgodzi się ze mną, wychwalając nadal używany produkt. Nie mniej, czy rozbudowanie doskonałego oprogramowania do wypalania krążków CD we wszystko mający kombajn multimedialny można nazwać dobrą ścieżką rozwoju? Czy upychanie reklam nawet do emotikonów jest pokierowane troską o użytkowników? I w końcu przekształcenie serwisu społecznościowego o szerokim gronie odbiorców w podrzędny portal randkowy dla nastolatków.
Gdzie się podziała stara, ale dobra zasada, mówiąca o tym że dobry programista nie zastanawia się co dodać do swojego programu, ale co odjąć!
Czytaj więcej…
Jeden z tych rzeczy, których myślą przewodnią jest: „jak utrudnić życie legalnemu użytkownikowi?”. Wpis ten jest suplementem mojego niedawno publikowanego nt. wpływu zabezpieczeń oprogramowania na poziom piractwa.
Ale o czym właściwie chcę napisać? O tym jak wygląda aktywacja systemu Windows 7 w wersji BOX, czyli takiej, która nie jest przypisana do konkretnego sprzętu (w przeciwieństwie do OEM). Mówiąc prościej, w myśl licencji, mamy tutaj dowolną swobodę w przenoszeniu i reinstalacji systemu. Czy aby na pewno?
Nikt niestety nie wspominał o tym że ilość aktywacji internetowych, której musimy dokonać po zainstalowaniu systemu, jest ograniczona do 10! Po tej magicznej liczbie, pozostaje nam już tylko czasochłonna aktywacja telefoniczna. Dlaczego produkt w wersji przeznaczonej do przenoszenia między komputerami wprowadza się tak bezsensowne ograniczenia i zmusza legalnych użytkowników do udowadniania iż nie są złodziejami? Zapraszam do zapoznania się z resztą historii o aktywacji systemu Windows 7 BOX.
Czytaj więcej…
Dużo razy, miałem okazję czytać opinię użytkowników różnych portali, mówiące o tym, że jeśli cena danej gry lub programu była by niższa to kupił bym oryginalną wersję, że to właśnie poziom cen oprogramowania skłania ich do używania wersji nielegalnych. Czy aby na pewno? Oczywiście jest to istotny czynnik, nie mniej, uważam że nie tylko wygórowane (jak dla kogo) ceny stanowią przyczynę piractwa.
W mojej opinii sposób dystrybucji jak i zabezpieczania produktów zniechęca potencjalnych odbiorców. Bardzo często legalny użytkownik zostaje potraktowany jak złodziej, podczas gdy ten bez najmniejszych problemów korzysta z dobrodziejstw danego produktu.
Czytaj więcej…