Nero, GG, NK – czyli jak zepsuć świetny produkt
Co łączy trzy wymienione w tytule produkty? To że ich właściciele ogarnięci chęcią zysku (i nie tylko), zapomnieli do czego ich twór miał początkowo służyć. Zapewne nie są to jedyne przypadki ciągnięcia świetnie zapowiadającego się oprogramowania na dno, nie mniej chyba najbardziej znane.
Z pewnością wielu czytelników nie zgodzi się ze mną, wychwalając nadal używany produkt. Nie mniej, czy rozbudowanie doskonałego oprogramowania do wypalania krążków CD we wszystko mający kombajn multimedialny można nazwać dobrą ścieżką rozwoju? Czy upychanie reklam nawet do emotikonów jest pokierowane troską o użytkowników? I w końcu przekształcenie serwisu społecznościowego o szerokim gronie odbiorców w podrzędny portal randkowy dla nastolatków.
Gdzie się podziała stara, ale dobra zasada, mówiąca o tym że dobry programista nie zastanawia się co dodać do swojego programu, ale co odjąć!