Z cyklu „moje szalone eksperymenty”, czyli co się dzieje z obrazem zapisanym w formacie JPEG, jeśli będziemy go ciągle otwierać i zapisywać.
Do tego doświadczenia posłużyłem się napisanym specjalnym programem który kolejno, aż do znudzenia, otwierał i zapisywał do JPG’a ten sam obraz. I tak 100 000 razy. Nie wchodziłem zbytnio w optymalizację na ten jeden raz, stąd też nieco to trwało.
Pewnie myślicie że po kilkunastu takich operacjach z pierwotnego zdjęcia została sieczka? Prawdę mówiąc też tak myślałem. Jakież było moje zdziwienia gdy się okazało że praktycznie nic się nie zmienia! Ale gdyby to był końcowy wniosek, wpis ten był by nudny, poszedłem zatem o krok dalej
.
Czytaj więcej…
Trudno wymyślić sensowny tytuł dla zagadnienia które chcę opisać. Zawsze zastanawiało mnie czy pisząc w PHP funkcję która początkowo przeprowadza walidację przekazanych argumentów, stosować konstrukcję typu:
function nazwa($argument)
{
if (warunek)
{
return FALSE;
}
... ciało funkcji
}
…czy też:
function nazwa($argument)
{
if (warunek)
{
return FALSE;
}
else
{
... ciało funkcji
}
}
Intuicyjnie może się wydawać że pierwszy metoda będzie działać szybciej, gdyż po spełnieniu warunku wychodzimy od razu z funkcji – parser nie musi przetwarzać reszty kodu. Z kolei w drugiej, mimo iż to co znajduje się w bloku else się nie wykona i tak musi zostać przeczytane przez PHP. Jak jest w rzeczywistości? Sprawdźmy to!
Czytaj więcej…
Wraz z wydaniem nowego ognistego lisa, oznaczonego numerem 3.6, otrzymaliśmy sporo zmian w tej przeglądarce. To co najbardziej interesujące z punktu widzenia programisty to wydajność silnika JavaScript, która została poprawiona wg. zapewnień producenta o ok. 20%.
Pokusiłem się o mały test przy pomocy benchmark’a SunSpider nowej wersji Firefox’a, tego jak wypada w porównaniu do poprzedniej 3.5.7, oraz na tle innych popularnych przeglądarek. Co z tego wyszło? Zobaczcie sami.
Czytaj więcej…
Od lat krążą różne mity i zabobony o tym ileż to nieużywane, a włączone do kontaktu ładowarki telefonów komórkowych, pobierają prądu. Przy każdym niemal artykule związanym z oszczędzaniem energii elektrycznej znajdziemy punkt mówiący o odłączaniu nieużywanych ładowarek.
Czy rzeczywiście tak jest? Już logicznie rzecz biorąc, jeśli nic nie ładujemy, a nasza ładowarka nie wydziela ciepła, to nie może pobierać prądu z sieci, nic w przyrodzie nie ginie a zasada zachowania energii wciąż obowiązuje. Ale nie opierajmy się na założeniach i domniemaniach, weźmy miernik do ręki i sprawdźmy to!
Czytaj więcej…