Home > Artykuły, Webmastering > Pozycjonowanie a dobra treść

Pozycjonowanie a dobra treść

Jakiś czas temu natknąłem się na coś takiego jak „precel” w temacie pozycjonowania stron. Dla niewtajemniczonych, owy „precel” to strona www, na której umieszczane są artykuł wraz z linkami zwrotnymi do pozycjonowanej strony. Z reguły każdy może dodać taki artykuł aby podnieść pozycję swojej strony w wyszukiwarce.

Zetknąłem się z tym po raz pierwszy i prawdę mówiąc zacząłem się zastanawiać, czy to już aby nie jest przesada? Rozumiem że na wrażliwych frazach jest ostra walkę o pozycję w wyszukiwarkach, ale przecież ludzie nie są idiotami! Załóżmy że ktoś osiągnie swój cel, i wyjdzie na pierwszą pozycję z stroną niekoniecznie pasująca do słów kluczowych. No przecież każdy kto nawet odwiedzi taką stronę szybko ją opuści jeśli się okażę że to nie to czego szukał.

Wydaje mi się że dobra treść, dobry produkt sam potrafi się obronić i nie potrzeba aż takich gimnastyk. Naturalnie powstające linki zwrotne załatwią sprawę. Oczywiście zakładam że strona jest dobrze napisana i zoptymalizowana w minimalnym stopniu pod kątem wyszukiwarek. Po prostu zaczyna mi to przypominać wciskanie kitu jak w telezakupach.

Wyjątek może tutaj chyba jedynie stanowić sytuacja w której na daną frazę istnieje produkt lub strona z całkowicie innej branży. Swego czasu spotkałem się zdaje się z silnikiem graficznym o nazwie OOBE. Spróbujcie sobie go znaleźć wpisując tę frazę. Skończycie na podróżach poza ciałem :) . Oczywiście wiąże się to z tym że jednak zdecydowana większość wpisujących owe słowo kluczowe szuka czegoś innego niż silnika do gry. Dodanie słówka „engine” załatwia sprawę.

Nie będę ukrywał, nie jestem ekspertem w dziedzinie SEO. Orientuję się w temacie na tyle aby móc stworzyć przyzwoitą stroną pod tym względem. Nie mniej, moje poczucie dobrego smaku mówi mi że jest pewna granica której przekraczać nie można. Pamiętajcie, dobra treść obroni się sama!

  1. 14 maja 2010 at 12:51 | #1

    Zawsze pojawiali się oszuści, trudno się dziwić, że w internecie też są. Łamanie netykiety jest powszechne. Jedni wolą rozwijać stronę sami i niech sama się wybije inni stawiają na spam i metodę jaką opisałeś :)

  2. Arcymag
    14 maja 2010 at 23:24 | #2

    O czym ty mówisz, teraz dobrą treść może mieć każdy i to popchnęło ludzi do czegoś więcej. Na rynku jak nie idziesz do przodu to zostajesz daleko w tyle. A taki zabieg to raczej służy wyszukiwarkom, im więcej linków prowadzi do Twojej strony tym lepiej, a jeśli te strony mają jakąś wartość(np artykuł z dużą liczą słów kluczowych) to jeszcze lepiej.

  3. 15 maja 2010 at 00:19 | #3

    „Dobrej treści” na daną frazę z reguły jest bardzooo mało a nie że każdy może ją mieć – dlatego właśnie nie istnieje konkurencja dla allegro, bo nie tak prosto stworzyć coś naprawdę dobrego. Wpisz sobie w google „aukcje internetowe” i zobacz na którym miejscu jest allegro i dlaczego mimo to jest najpopularniejsze.

    Taki zabieg na pewno nie służy wyszukiwarkom bo dam sobie w stopę strzelić że sztuczne podnoszenie wyników nie jest widziane zbyt dobrze przez google. Nie wiem czy do końca zrozumiałeś co miałem na myśli, linki – tak, ale naturalne a nie generowane w tak wymyślny sposób. Jasne że ich ilość wpływa na pozycję, tylko właśnie sęk w tym aby nie dać się zwariować.

  4. YanPL
    16 maja 2010 at 02:04 | #4

    są ludzie gotowi zapłacić za wypozycjonowanie ich strony na dane słowo kluczowe w wybranym regionie. precle i inne strony wyzute z sensownej treści to tylko jedno z narzędzi pozycjonowania. a jak jest popyt, to każdy interes wchodzi na ścieżkę prosperity.

    może i to nie jest zgodne z dobrym smakiem, ale są ludzie żyjący z pozycjonowania i wytwarzania „sztucznego” wolumenu odwiedzin, słów kluczowych, linków i odniesień.

  5. Arcymag
    17 maja 2010 at 15:40 | #5

    Rozumiem, że nie o treść Ci chodzi tylko że dobra strona internetowa sama się wypromuje :P raczej coś innego niż „dobra treść” ;)
    Ale teraz tak się robi, znam gościa co używa ok 100 domen do promowania jednej ;)

  1. Brak jeszcze trackbacków